Blog

01.12.2022

The Black Angels – „Wilderness of Mirrors”: Piosenkowość i psychodela

Pewnie narażę się szalikowcom „Passover” czy „Directions to See a Ghost”, ale po premierze „Death Song” z miejsca uznałem ją za najdojrzalszą i najlepszą płytę w dorobku zespołu z Austin. Ta dojrzałość nie ma nic wspólnego z chodzeniem na skróty albo stępieniem brzmienia – chodzi raczej o idealne wyważenie proporcji między piosenkowością a psychodelą. A nowa płyta The Black Angels wyważa te proporcje równie dobrze, jeśli nie lepiej.
22.11.2022
W wywiadzie z A.A Williams, który przeczytacie w nowym numerze naszego zina, artystka przekonuje, że ludzie są pełni uczuć, a zawartość tegorocznego „As the Moon Rests” potwierdza tę tezę. Brytyjska songwriterka wydała płytę jeszcze bardziej intensywną i uginającą się od potyczek z życiem w porównaniu do „Forever Blue”.
07.11.2022
Jestem wielkim fanem słuchania muzyki w stanie półsnu. Teoretycznie nie ma to większego sensu, bo możliwości poznawcze szorują po dnie, ale ostatecznie niektóre płyty naprawdę brzmią wtedy lepiej niż zwykle. Do tej pory moim faworytem w tej kategorii była „Board Up The House” Genghis Tron, ale chyba wyrósł jej mocny konkurent. Albo inaczej – „Tragic Magic” nawet nie trzeba słuchać w półśnie, aby tak właśnie się poczuć.
31.10.2022
Wujo Fenriz zapowiadał, że “Astral Fortress” będzie klasyczną i wierną prawdziwemu metalowi płytą Darkthrone. Bez rozglądania się na boki w stronę innych gatunków muzycznych, bez podpatrywania trendów dzisiejszej ekstremy. Ale czy przypadkiem nasz ukochany blackmetalowy pieszczoch nie mówi tak już od dawna? Mówi, lecz tym razem jego słowa ważą znacznie więcej.
24.10.2022
Patrząc na astronomiczną prędkość, z jaką rozwija się kariera Brutus, łatwo dojść do wniosku, że tytuł debiutu belgijskiego trio, „Burst”, był czymś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni. Kapele młodego pokolenia, które zaliczyły w ostatnich kilku latach równie spektakularne przywitanie ze sceną, można pewnie policzyć na palcach jednej ręki. A „Unison Life” tylko potęguje dobre pierwsze wrażenie.
20.10.2022
W „Ode to a Breakdown” Cédric Tofouti komunikuje, że utracił kontrolę i nie wie, dokąd zmierzać, a ta oraz podobne deklaracje w nowych piosenkach Hangman’s Chair brzmią wyjątkowo przekonująco. Francuzi po latach cyzelowania i dopieszczania stylu w końcu dogonili króliczka. Na „A Loner” grają we własnej lidzę i coś mi się wydaje, że trudno będzie ich strącić z tronu.